W Tarnowskich Górach doszło do serii tajemniczych pożarów, które budziły niepokój wśród mieszkańców Osady Jana. Dzięki intensywnemu śledztwu policja zatrzymała sprawcę – 39-letniego mężczyznę odpowiedzialnego za podpalenia. Jak doszło do jego ujęcia i jakie konsekwencje go czekają? Sprawdź szczegóły!
Pożary na Osadzie Jana – jak podpalacz terroryzował okolicę?
Pierwsze pożary miały miejsce już w listopadzie ubiegłego roku. Płonęły wiaty śmietnikowe, plastikowe kontenery, a w ostatnim incydencie ogień strawił także zaparkowany samochód.
Kulminacja podpaleń nastąpiła 3 marca przy ulicy Słoneczników, gdzie po godzinie 23:00 wybuchł największy pożar, powodując straty liczone w setkach tysięcy złotych.

Podpalacz namierzony – jak policja wpadła na trop sprawcy pożarów?
Po ostatnim pożarze śledczy przeprowadzili dokładną analizę materiałów dowodowych. Pomogły nagrania z monitoringu, ekspertyza biegłego z zakresu pożarnictwa oraz informacje od mieszkańców. Dzięki temu 39-letni mieszkaniec Osady Jana został zatrzymany we własnym mieszkaniu.
Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty dotyczące umyślnego zniszczenia mienia przez podpalenie. Straty oszacowano na ponad 200 tysięcy złotych. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Teraz grozi mu wieloletnia kara pozbawienia wolności.
Nieocenioną rolę w całej sprawie odegrali czujni mieszkańcy Osady Jana. Dzięki ich zgłoszeniom i współpracy z policją udało się szybko ustalić tożsamość sprawcy i zapobiec kolejnym pożarom.
Źródła:
Komenda Powiatowa Policji w Tarnowskich Górach. (2025, 7 marca). Podpalacz z Osady Jana tymczasowo aresztowany. Pobrane z: https://tarnowskie-gory.policja.gov.pl/k26/informacje/wiadomosci/407904,Podpalacz-z-Osady-Jana-tymczasowo-aresztowany.html
















