Od wtorku 4 lutego przez cały dzień 5 lutego trwa awaria na trasie kolejowej S5 Katowice-Zwardoń. Pociągi są odwoływane lub mocno opóźnione. Co dokładnie się stało?
Zepsute drzwi pociągu Kolei Śląskich
Wszystko zaczęło się we wtorek, kiedy po południu doszło do awarii drzwi w jednym z pociągów Kolei Śląskich. Z powodu usterki skład nie mógł ruszyć z miejsca, co doprowadziło do zablokowania toru na stacji Katowice Ligota przez co najmniej godzinę. W konsekwencji pociągi kursujące w obu kierunkach zaczęły notować opóźnienia sięgające nawet kilkudziesięciu minut.
Wykolejenie wagonu na trasie S5
Choć sytuacja stopniowo wracała do normy, przed godziną 20 w Bielsku-Białej doszło do kolejnego incydentu, wykolejenia pociągu jadącego ze Zwardonia. Na pokładzie znajdowało się 25 pasażerów nie odnieśli oni żadnych obrażeń i zostali bezpiecznie wyprowadzeni z wagonu przez kierownika pociągu.
W związku ze zdarzeniem uruchomiono komunikację zastępczą na odcinku Bielsko-Biała – Żywiec. Usunięcie wykolejonego składu okazało się jednak czasochłonne, co spowodowało dalsze utrudnienia. Prawidłowy ruch pociągów udało się przywrócić dopiero w środę nad ranem, około godziny 4:00.

Usterka lokomotywy pociągu Intercity Podhalanin
Spokój na trasie nie trwał długo, już o godzinie 6:00 doszło do kolejnych problemów. Tym razem jeden z torów zablokował pociąg Intercity Podhalanin kursujący na trasie Szczecin–Zakopane. Awaria lokomotywy unieruchomiła skład, powodując kolejne utrudnienia w ruchu. Ostatecznie pociąg ruszył z opóźnieniem wynoszącym 80 minut.
Awaria semaforów między Kobiórem a Pszczyną
Gdy tylko Podhalanin z opóźnieniem wyruszył w trasę, pojawiły się kolejne problemy. Tym razem awarii uległa infrastruktura kolejowa, między Kobiórem a Pszczyną przestały działać semafory oraz sygnalizacja świetlna, co ponownie wpłynęło na płynność ruchu pociągów.
Podróżni powinni na bieżąco sprawdzać aktualną sytuację na stronie Kolei Śląskich oraz w rozkładzie jazdy PKP, ponieważ mogą występować kolejne zmiany i utrudnienia.
















